Włochy: Spacerkiem po Neapolu

Neapol placByło już o pizzy, było o atrakcjach Zatoki Neapolitańskiej, a czy warto zobaczyć sam Neapol? Bez namysłu powiem, że obowiązkowo! Jeszcze nie odwiedziłem miasta, które by tak intrygowało. Będąc już w samych Włoszech, spotkaliśmy się ze skrajnymi opiniami na temat poruszania się po mieście. Z sugestiami czy aby nie chcemy zmienić planów włącznie. To tylko spowodowało, że nie mogłem się doczekać spotkania twarzą w twarz ze stolicą południowych Włoch… Czytaj dalej

Włochy: Atrakcje zatoki Neapolitańskiej

Pompeje arenaTereny dawnego Królestwa Neapolu obfitują w znaczną ilość atrakcji turystycznych. Wiadomo nie wszystkie miejsca udało nam się zobaczyć, ale z tych co widzieliśmy niektóre nas zaskoczyły, inne lekko rozczarowały. Jedno jest pewne – ten region zasługuje na uwagę. To są inne Włochy niż na północy i to pod każdym względem! Dziś kilka słów o naszych wrażeniach z najbardziej charakterystycznych miejsc: Czytaj dalej

Włochy: O tym jak zakochałem się w pizzy!

pizza na wynosNie będę ukrywał, że jeszcze długo przed wyjazdem śniła mi się prawdziwa pizza z Neapolu. Czytając relacje innych osób a także historię tego dania coraz bardzie starałem sobie wyobrazić czym tak naprawdę się ona różni od dostępnej w Polsce. Wchodząc do pierwszej lepszej pizzerii możemy przecież zjeść jaką tylko chcemy od egzotycznych (z owocami morza), po swojskie (z jajkiem, kiełbasą) i klasyczne (hawajską i pepperoni). Czasami mam wrażenie, że długość menu w polskich pizzeriach nigdy się nie kończy. Czytaj dalej

Włochy: W gościnie u Burbonów (Caserta)

CasertaBędąc jeszcze w Cassino, do końca nie wiedzieliśmy gdzie będziemy spać tej nocy. W samym Cassino nie udało się znaleźć nic atrakcyjnego (cenowo) więc szukałem dalej. A że chciałem koniecznie zwiedzić Casertę to na pomoc przyszedł nam portal couchsurfing.com. Udało się i z polecenia jedna Włoszka zgodziła się nas przyjąć i zaprosiła do rodzinnego domu na kolację. Po całym dniu na nogach w Cassino nie mogło nam się przytrafić nic lepszego! Czytaj dalej

Włochy: Monte Cassino – śladami Armii gen. Andersa

widokWiele lat temu, jeszcze chyba za czasów podstawówki znalazłem w domu pewną książkę. Obecnie powiedziałbym, że raczej książeczkę. W tamtych czasach z czytaniem byłem zdecydowanie na bakier. Każde słowo rodziców „weź coś poczytaj” działało na mnie jak płachta na byka. Przyszedł jednak moment, że wszystko zaczynało się zmieniać i naturalnym wyborem były najpierw te najmniejsze pozycje. Mowa tu o „Szkicach spod Monte Cassino” Melchiora Wańkowicza, które pewnego dnia rozbudziły moje marzenia… Czytaj dalej