Malta: 5 miejsc które musisz zobaczyć na głównej wyspie!

MostaZdecydowałeś się jechać na Maltę? Jeśli tak, to zapraszam na swój subiektywny przewodnik po głównej wyspie. Jest to 5 miejsc (kolejność przypadkowa), bez których wizyta na Malcie według naszego uznania będzie niekompletna. Nie są to oczywiście wszystkie główne atrakcje Malty (wyspy) – jest ich jeszcze trochę, więc jeśli pozwoli Wam na to czas lub macie inne zainteresowania to na końcu postu wymienię pozostałe miejsca na które zdecydowalibyśmy się przy kolejnych odwiedzinach tego państwa.

1. Mdina

Dawna stolica Malty, położona na wzgórzu w centrum wyspy. Jest to piękne średniowieczne miasto, z którego roztacza się Mdinapanorama na całą wyspę. To tu siedzibę mieli kolejni władzy Malty. Do miasta nadal wchodzi się przez most nad fosą a dalej przez główną bramę, W mieście panuje zakaz poruszania się samochodami, dlatego też panuje tu niesamowity spokój i cisza. W porównaniu z Vallettą, jest dużo mniej turystów, a dodatkowo spotkać można tabliczki z prośbą o zachowanie ciszy.

Charakterystyczną rzeczą dla Mdiny (po arabsku „miasto”) jest to, że na przestrzeni lat można się spotkać z coraz to innym nazewnictwem. Obecnie, określa się je mianem „Silent City” – ciche miasto. Jest to związane, jak już wspomniałem z brakiem samochodów i prośbą mieszkańców o uszanowanie spokoju (obecnie mieszka ich raptem ok. 300 osób). Po wybudowaniu Valletty przez Joannitów i przeniesieniu tam stolicy, Mdina stała się „Citta Vecchia” – starym miastem. Natomiast poprzednio określano ją jako miasto szlachetne „Citta Notabile”.

Mdina widok na Maltę

widok z murów obronnych na Maltę

Nieopodal głównego wejścia do miasta znajduje plac z którego odjeżdża sporo linii autobusowych. A także pastizzeria, gdzie można się załapać na świeże pastizzi (rodzaj ciastka z ciasta francuskiego z nadzieniem – np. kurczak z groszkiem i grzybami). Mdina mury obronne

2. Plaże

opuncja

opuncja

Nie ma ich dużo na Malcie. Wybrzeże jest głównie klifowo-kamieniste, więc typowo piaszczystą plaże szukać jak ze świecą. Główne miejsce wypoczynku znajduje się w północno-zachodniej części wyspy i nazywa się Golden Bay. Mamy tu dostępną całą ofertę na turysty, od leżaków po jedzonko. My byliśmy w październiku więc ludzi nie było za dużo, ale w sezonie lepszym pomysłem będzie chyba poszukać spokojniejszego miejsca.

Golden Bay

Golden Bay

Po kąpieli i nurkowaniu w krystalicznie czystej wodzie (w końcu w bagażu podręcznym wiozłem ze sobą maskę i rurkę!), udaliśmy się na spacer. My nie możemy przecież siedzieć za długo w jednym miejscu. Z plaży ścieżka wiodła dalej na południe, wzdłuż wybrzeża. Wspinając się na urokliwe klify, mieliśmy możliwość dojść do sąsiednich plaż (mijając również wersję dla nudystów). Po drodze jest również okazja wspiąć się na zabytkową wieże obserwacyjną. Kiedyś stanowiły system alarmowy dla mieszkańców przed zbliżającym się najeźdźcą. Powrót do Bugibby był już łączony – najpierw spacer w głąb wyspy, autostop do Mosty (gdzie jedliśmy najlepsze pastizzi!) i autobus. Golden Bay klif

3. Valletta

Obecnie stolica Republiki Malty. Największy zespół miejski na wyspie a także miasto o największym zagęszczeniu zabytków na świecie. Położone na półwyspie i otoczone murami obronnymi. Przed główną bramą znajduje się największy autobusowy węzeł przesiadkowy. My na zwiedzanie poświęciliśmy jeden dzień. Niestety, jest tu największe zagęszczenie mieszkańców i turystów a przez co również najwyższe ceny. Przyzwyczajeni do maltańskiego spokoju, rundę powrotną szliśmy już murami obronnymi po wschodniej stronie. O zabytkach nie będę się rozpisywał bo można było dużo pisać a też za dużo nie zobaczyliśmy. Byliśmy nastawieni na szwendanie się po zaułkach. Wracając, nie poszliśmy prosto na autobus, tylko pieszo do miejscowości Floriana zobaczyć ogród botaniczny (Argotti Gardens). W ogrodzie nie było nic szczególnego poza dużą ilością kotów i kaktusów (pewnie wiosną bardziej zachwyca). Jednak spacer poza ruchem turystyczny był już atrakcją sam w sobie.Valletta Valletta balkony Valletta widok na port

4. Marsaxlokk

Marsaxlokk spotkanie z premierem

spotkanie mieszkańców z premierem

Jest to miejscowość położona na wschodnim krańcu wyspy. Jedna z ostatnich prawdziwie rybackich osad na Malcie. Szczególnie polecam wybrać się w niedzielę bo wtedy odbywa się tam targ rybny. Marsaxlokk jest znany przede wszystkim z licznych kolorowych łódek, które wypełniają zatoczkę. Z Buggiby dojazd odbywa się z przesiadką w Vallettcie (łącznie jedzie się około dwóch godzin). Jadąc tam, oprócz wspomnianych łódek nie wiedzieliśmy czego się spodziewać i wstępnie po szybkim przejściu wzdłuż portu mieliśmy jechać dalej na południe. Tak się złożyło, że miasto pochłonęło nas na cały dzień. Zaczęliśmy od wspólnej kawy z mniejszością włoską, z którą następnie przeszliśmy na spotkanie z premierem Malty. Traf chciał, że w tej knajpie dla miejscowych, miał dziś planowane spotkanie i przemknął między stolikami do środka. Później chodziliśmy w tą i z powrotem wzdłuż targu, robiąc zdjęcia, podziwiając dziwne morskie stworzenia i kolorowe owoce i warzywa. W obliczu głodu nie mogłem sobie odmówić zjedzenia ryby w portowej restauracji. Kończąc dzień przy piwku między łódkami.Marsaxlokk targ rybny Marsaxlokk port

5. Klify Dingli i Blue Grotto

Obydwa te miejsca można spokojnie połączyć w jeden dzień. Z samiutkiego rana wybrać się autobusem do Blue Grotto a wracając wysiąść przy klifach.

Blue Grotto jaskinia

Blue Grotto

Blue Grotto to jaskinia, w której przy sprzyjającej pogodzie i słońcu można ujrzeć refleksy świetlne w wodzie. Najlepiej widoczne są jak słońce jest tuż nad horyzontem. Jaskinia jest w klifie i dopływa się tam łódkami. Nie jest to jakieś super porywające ale na pewno ciekawe(aczkolwiek smak, że jest to mocno naciągane pod turystów pozostał).

Malta słynie z klifów i bardzo często można ujrzeć zdjęcia czy to na pocztówkach czy w materiałach promocyjnych. Najsłynniejsze klify nazywają się Dingli i mają ok 200 m wysokości. Znajdują się na południowej linii brzegowej przez co ta część wyspy jest bardzo słabo zaludniona. Przed wyjazdem miałem duże problemy z ustalenie miejsca, z którego będą najlepsze widoki. Niestety, nawet miejscowi czy kierowca autobusu wskazywali nam nie to czego oczekiwaliśmy (przystanek autobusowy Dingli Cliffs – tam gdzie można kupić mrożone kaktusy to nie jest to miejsce). Naszym celem było ujrzenie pionowej ściany a niestety na całej długości pas poniżej drogi a klifem jest własnością prywatną i jest zakaz schodzenia. Po chyba dwugodzinnym kręceniu się wzdłuż morza udało się nam znaleźć miejsce skąd są robione zdjęcia na pocztówki! Najlepiej przejść się spacerkiem do TUTAJ. To też jest teren prywatny ale najlepiej dostępny i wygląda jak opuszczone pole z licznymi skałami na końcu.Wracając z klifów mieliśmy jeszcze siły i… wodę więc poszliśmy zobaczyć dwa kolejne ciekawe miejsca Ogrody Buskett i Clapham Junction.
Dingli CliffsCo prawda znów nas czekał spacer przez maltańskie pola ale jakoś nam na to pasowało. Szliśmy ok 30 min a w tym czas nie widzieliśmy żywego ducha.

  • Clapham Junction (Misraħ Għar il-Kbir) – to takie pole ze skały, z wydrążonymi koleinami. Nikt nie wie po co i jak powstało. Podobno datuje się te dziwne rynny na ok 4 tys. lat. Ot, taka ciekawostka.
  • Ogrody Buskett – jest to najbardziej zalesiony teren na Malcie. Obecnie pałac w ogrodzie pełni rolę letniej rezydencji prezydenta. Wpadliśmy do ogrodu na chwilę, ale Maltańczycy w weekendy przyjeżdżają tu całymi rodzinami. Jest to fajne miejsce do odpoczynku w cieniu drzew.

    Clapham Junction

    Clapham Junction

Pomijając Blue Grotto, cały spacer zajął nam kilka godzin i przeszliśmy łącznie ok. 5 km. W lecie słońce mogłoby być zbyt dokuczliwe, natomiast na jesieni już było całkiem przyjemnie.

Miasta i miejsca, które byśmy odwiedzili przy kolejnej wizycie to m.in.:

  • Miasta Birgu, Silema czy Birzebbuga.
  • Świątynie megalityczne
  • Valletta – potrzeba więcej czasu niż jeden dzień
  • Park Narodowy Ta’Qali

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *