Rowerem wzdłuż wybrzeża – szlak latarni morskich – dzień 6

ścieżka rowerowa w stronę puckaTo był długi poranek. Poprzedniego dnia mieliśmy problemy ze znalezieniem noclegu. Było już grubo po 21 a wszędzie kręcili się imprezowicze. Przepełnione campingi, kolejki do nielicznych sklepów, imprezy na plaży, wszędzie gwar i muzyka – tak powitały nas Chałupy. Do tego doszło już zmęczenie, Natalia zaczęła skarżyć się na bóle w kolanach a to jeszcze nie koniec wyjazdu. W takich nastrojach organizowaliśmy sobie nocleg na koniec tego dnia. Czytaj dalej

Rowerem wzdłuż wybrzeża – szlak latarni morskich – dzień 5

ruchome wydmy Zaczynamy od głównej atrakcji tego dnia czyli ruchomych wydm. Była to moja pierwsza wizyta w tym miejscu i szczerze mówiąc byłem sceptycznie nastawiony czy warto tracić tyle czasu dla jakiejś tam kupy piasku. Z Łeby gdzie spaliśmy trzeba było podjechać ok 8 km w jedną stronę a później jeszcze wrócić. Obawiałem się, że znów będziemy się ścigać z dniem i nie dojedziemy tego dnia na półwysep helski bądź jak to bywało ostatnio, dojedziemy przed zmrokiem. Ale co tam, raz się żyje :)

Czytaj dalej

Rowerem wzdłuż wybrzeża – szlak latarni morskich dzień 4

latarnia czolpino

Przed nami był najciekawszy odcinek całego wyjazdu. Była to również największa niewiadoma – „Czy przejedziemy przez Słowiński Park Narodowy?”, „Czy było ostatnio wystarczająco sucho?” te pytania powtarzaliśmy sobie ciągle przez poprzedni dzień. A chodziło o słynny odcinek Kluki-Izbica-Łeba. Ale o tym czy udało nam się przejechać przez bagna i czy nie musieliśmy nakładać kilometrów pisze w dalszej części :)

Czytaj dalej

Rowerem wzdłuż wybrzeża – szlak latarni morskich dzień 3

okolice ustkiBudzić się rano i obserwować wschody słońca na plaży – mógłbym mieć takie przyjemności codziennie. Jednak nie dane nam było napawanie się tym do woli. Trzeba było się zbierać i ruszać dalej. Już o 8 byliśmy spakowani i gotowi do drogi. Śniadanko zostało zaplanowane przy pierwszej otwartej knajpie.

Czytaj dalej

Rowerem wzdłuż wybrzeża – szlak latarni morskich dzień 1 i 2

dziwnow most zwodzonyPomysł, by przejechać na rowerach całe polskie wybrzeże pojawił się w mojej głowie w tamtym roku. Plan dojrzewał powoli, aż wreszcie zmienił się w zrealizowany cel. Było momentami ciężko, czasami żmudnie, były urazy, awarie i kaprysy pogody. Wszystko to udało się jednak przetrwać. Nagrodą za wytrwałość jest teraz moja satysfakcja. W 7 dni wraz z żoną pokonałem 709 km na trasie Świnoujście – Ahlbeck (Niemcy) – Świnoujście – Krynica Morska(Piaski) – Malbork.

Ale po kolei…
Planując wyjazd, pierwsze co należało ustalić, to w jakim kierunku będziemy jechać. Czynnikiem, który przeważył, był kierunek w jakim wieją wiatry na wybrzeżu. Po wyszperaniu w internecie padło na wiatry zachodnie, a że lepiej mieć wiatr w plecy to ruszyliśmy w stronę Świnoujścia.

Czytaj dalej