Włochy: Monte Cassino – śladami Armii gen. Andersa

widokWiele lat temu, jeszcze chyba za czasów podstawówki znalazłem w domu pewną książkę. Obecnie powiedziałbym, że raczej książeczkę. W tamtych czasach z czytaniem byłem zdecydowanie na bakier. Każde słowo rodziców „weź coś poczytaj” działało na mnie jak płachta na byka. Przyszedł jednak moment, że wszystko zaczynało się zmieniać i naturalnym wyborem były najpierw te najmniejsze pozycje. Mowa tu o „Szkicach spod Monte Cassino” Melchiora Wańkowicza, które pewnego dnia rozbudziły moje marzenia…Do tej pory pamiętam te ciarki które przeszły mnie czytając ostatnią stronę. Zawierała ona sentencję która została umieszczona na polskim cmentarzu pod Monte Cassino.

„PRZECHODNIU POWIEDZ POLSCE, ŻEŚMY POLEGLI WIERNI W JEJ SŁUŻBIE”

Wtedy już wiedziałem, że chcę być tym przechodniem i jak kiedyś będzie mi dane odwiedzić Włochy to na pewno nie pominę tego miejsca.

Kończył się nas pobyt w Rzymie, wstaliśmy jak najwcześniej żeby mieć jak najwięcej czasu w Cassino. Pociąg z dworca Termini mieliśmy o dziewiątej i po półtorej godziny ujrzeliśmy wysoko nad miastem klasztor na Monte Cassino. Serce od razu mocniej zabiło – jestem przecież już tak blisko! Na wzgórze wiedzie ok 9 kilometrowa droga(ok 500 m przewyższenia), co z plecakami i w słońcu było niemożliwe do pokonania. Po sezonie na wzgórze za bardzo nic nie jeździ jest tam tylko klasztor i cmentarz. Poza taksówką (ok 10 ) Jedynym rozsądnym wyjściem był autostop.

dworzec kolejowy Cassino Cassiono plac widok na klasztor z cmentarza widok na cmentarz

Cassino to spokojne miasteczko na trasie Rzym – Neapol. Życie tam płynie bardzo powolutku żeby nie powiedzieć sennie. Zabytków brak, turystów brak czyli odmiana po kilku dniach w Rzymie. Spacerkiem z dworca kolejowego poszliśmy do podnóża wzgórza na jedyną drogę wjazdową na szczyt. Niestety Włosi dziwnie się patrzą na wyciągnięty kciuk i nie mieliśmy szczęścia. Za około godzinę miał ponoć jechać busik i go właśnie udało się zatrzymać. Byliśmy jedynymi pasażerami i dzięki temu kierowca co jakiś czas zwalniał żebyśmy mogli zrobić ładne zdjęcia. A widoki zapierają dech w piersiach.winnice na Monte Cassionowidok na klasztor z Cassiono

Czytając wspomnianą książkę, człowiek opierał się głównie na własnej wyobraźni. Nie było wtedy internetu, kolorowych zdjęć, blogów i dopiero wjeżdżając na szczyt zrozumiałem dlaczego to miejsce było tak trudne do zdobycia. Od wieków Włoscy dowódcy studiowali linię obrony na wysokości miasteczka Cassino. Było to naturalne miejsce do ochrony Rzymu od południa.

Cmentarz jest bardzo ładnie położony. Jest doskonale widoczny z klasztoru. W latach 2011-2012 przeszedł generalny remont co widać do dziś, jest ładnie i czysto. Znajduje się tam również mała sala pamięci wraz z wystawą multimedialną która w skrócie pokazuje całą historię przemarszu armii gen. Andersa.drogowskaz Monte Cassiono

Jeszcze tylko szpaler tui i przyszedł czas gdy doszliśmy do bram właściwego cmentarza. Po obydwu stronach na wysokich cokołach orły husarskie z rozłożonymi skrzydłami. Zaraz w centralnym miejscu znajduje się grób gen. Andersa i jego żony. Generał chciał być pochowany wraz ze swoimi żołnierzami – zmarł 1970 roku.

orły husarskie Muzeum pamięci 2 korpusu odyseja 2 korpusu

Zaraz zaraz pyta Natalia. A gdzie jest ta sentencja? Spójrz pod siebie. Odpowiadam. To właśnie ten napis kilkanaście lat wcześnie spowodował, że serce mi szybciej biło. Po tylu latach – Jestem! – chciałoby się krzyknąć. Więc spełniam słowa sentencji i pragnę się z Wami podzielić tym postem. W środę mieliśmy 97 rocznicę odzyskania niepodległości, pamiętajcie, że trzeba czasami się zatrzymać i pomyśleć dlaczego i dzięki komu możemy teraz mówić po polsku i żyć w naszym kraju – Polsce.

wystawa w muzeum 2 korpusu waystawa muzeum 2 korpusugrób gen Andersa

Porady:

  • Z Rzymu do Cassino poza opcją samochodową najłatwiej dostać się pociągiem. Jeżdżą one nawet kilka razy w ciągu godziny (kierunek Neapol). Bilety można kupić na stronie internetowej włoskiego przewoźnika lub np. w automatach na dworcu Termini. Ceny już od 8,20 /os. Pamiętajcie, że we Włoszech bilety kolejowe MUSZĄ! być skasowane na dworcu a nie jak u nas u konduktora.
  • Planując pobyt w Cassino zauważyłem że może być problem z wjazdem na wzgórze. Czytałem, że niektórzy brali taksówkę za ok 10 inni szukali tajemniczego busa, który ma trasę na szczyt. My połączyliśmy wiele opcji. Jak pisałem wyżej w jedną stronę udało nam się po godzinie złapać busa za 1 /os (jeździ tylko trzy razy dziennie), natomiast żeby zjechać już było łatwiej. Sami Polacy oferowali nam transport, ostatecznie chcieliśmy jeszcze zobaczyć klasztor i zjechaliśmy do miasta z jakimś Włochem. W sezonie warto jeszcze próbować wjechać autokarem z jakąś wycieczką.
  • Co do samego Cassino, jest to bardzo spokojne miasto gdzie oczywiście obowiązuje sjesta. Warto zaopatrzyć się wcześniej w prowiant (na górze nie ma żadnych sklepików – przynajmniej po sezonie).
  • Wstęp do klasztoru jest darmowy, jedynie muzeum które się w nim znajduje kosztuje 5 /os. Funkcjonuje jeszcze na jednym z dziedzińców sklep z produktami benedyktyńskimi.
Cassino informacje praktyczne

Informacje dotyczące kursowania busa na Monte Cassino oraz wstępu do klasztora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *