Włochy: W gościnie u Burbonów (Caserta)

CasertaBędąc jeszcze w Cassino, do końca nie wiedzieliśmy gdzie będziemy spać tej nocy. W samym Cassino nie udało się znaleźć nic atrakcyjnego (cenowo) więc szukałem dalej. A że chciałem koniecznie zwiedzić Casertę to na pomoc przyszedł nam portal couchsurfing.com. Udało się i z polecenia jedna Włoszka zgodziła się nas przyjąć i zaprosiła do rodzinnego domu na kolację. Po całym dniu na nogach w Cassino nie mogło nam się przytrafić nic lepszego!

Vincenza okazała się bardzo sympatyczną osobą z która w końcu można było porozmawiać po angielsku. Te kilka dni we Włoszech to była raczej ciągła walka w komunikacji międzyludzkiej. Miałem wrażenie, że ja się szybciej włoskiego nauczę niż oni innego języka. Ale wracając do naszej gospodyni, odebrała nas z dworca kolejowego i pojechaliśmy do jej domu.

Spędziliśmy miły wieczór w towarzystwie jej rodziców i siostry. Przywieźliśmy w prezencie ptasie mleczko i polską wódkę co spotkało się z bardzo miłym zaskoczeniem! Na obiadokolację była mieszanka tradycyjnej i włoskiej kuchni w trochę innym wydaniu. Najedzeni i przede wszystkim po prysznicu ruszyliśmy w miasto. Niestety drugi raz pogoda nam nie dopisała i cały wieczór padało. Udało nam się zobaczyć ruiny w mieście Capua gdzie wybuchło powstanie Spartakusa oraz troszkę pospacerowaliśmy po okolicznych uliczkach.

Rano zostaliśmy odwiezieni do centrum Caserty ale zamiast udać się prosto do Neapolu poszliśmy na zwiedzanie pałacu Burbonów.

Pałac Burbonów został zbudowany w 1790 r. i nawet na obecne czasy rozmach budowy może robić wrażenie. Wzniesiono budynek o kubaturze – 247 metrów długości, 184 szerokości i 40 m wysokości a w nim 1200 pokoi i cztery dziedzińce. Miał to być drugi po Wersalu pałac w Europie. Niestety popełniono również ten sam błąd co we Francji i pałac umiejscowiono poza miastem – na prowincji. Planowano to nadrobić i zbudować piękną 20-kilometrową drogę łączącą go z Neapolem jednak nigdy tych planów nie zrealizowano.

Caserta widok na pałacCaserta wyposażenie Caserta wnętrza pałacu Caserta stół bilardowy

Rezydencja królewska to przecież nie tylko pałac ale i park. W porównaniu do Wersalu jest dużo mniejszy bo „tylko” 120 ha ale za to ładniejszy. Od pałacu biegną ogrody na wzór francuski o długości prawie 3 kilometrów. Zachowano tu symetryczne ułożenie alej a centralnie ze wzgórz poprowadzono kanał z licznymi kaskadami oraz fontannami. Jest on bogato zdobiony rzeźbami i stanowi doskonałe miejsce do spacerów i uprawiania joggingu.

Na końcu kanału u podnóża wzgórza, założono ogród w stylu angielskim. Idealne miejsce do relaksu, egzotyczna roślinność, amfiteatr, jeziorka czy mała architektura antyczna.

Caserta widok na fontannę Caserta ogrody Caserta panorama Caserta fontanna delfinów Caserta malowidła

Na koniec jeszcze wyobraźcie sobie, że pałac praktycznie nigdy nie spełniał swojej funkcji. Inicjator budowy Karol III nigdy w nim nie zamieszkał, wyjechał do Hiszpanii bo objąć tam tron i zmarł przed ukończeniem budowy. Podobnie końca budowy nie dożył główny architekt Vanvitelii a prace po nim przejął jego syn.

Caserta zieleń w ogrodach angielskich Caserta Caserta w ogrodach angielskich Caserta alejki w ogrodach Caserta ogrody angielskie

Porady:

  • Z wstęp do pałacu i parku zapłaciliśmy 12 /os. Bilety na wejście do samego parku były chyba po 10 /os. W pałacu udostępnione do zwiedzania jest tylko fragment budynku. Resztę pomieszczeń zajmują biura i mieszkania.
  • Żeby zwiedzić cały kompleks proponuję zarezerwować około 3-4 godzin. Samo dojście z pałacu na drugi koniec parku zajmuje ok 30 minut. Można oczywiście przejechać się bryczką lub też wynająć po złodziejskiej cenie rowery (ok. 6 /os/h). Namawiam jednak na spacer.
  • Pałac znajduje się w samym centrum Caserty. Do dworca kolejowego wystarczy przejść ok 350 m, skąd w łatwy sposób można dojechać do Neapolu (bilety po 3,10 /os).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *